pixel
1.5 Erotyczna bielizna

Erotyczna bielizna - rozpalcie zmysły

   
Na początku był listek figowy. Takie skromne odzienie w zupełności wystarczało Adamowi i Ewie. W raju było ciepło i bezpiecznie, a pierwsza kobieta nie wstydziła się pierwszego mężczyzny i odwrotnie. To się jednak – jak wiemy – zmieniło i trzeba było zacząć staranniej ukrywać to, co mamy pod ubraniem. Początkowo ludziom wystarczało samo okrycie wierzchnie (przynajmniej tak wynika z odkryć historycznych), aż wreszcie uroki bielizny (czy też raczej jej pierwowzoru) odkryły starożytne Egipcjanki. Zamożniejsze mieszkanki Egiptu nosiły po prostu dodatkową tunikę pod właściwą suknią.
Z kolei Greczynki i Rzymianki owijały swoje piersi pasami w taki sposób, żeby uwydatnić ich kształty. Później w Rzymie duży biust przestał być modny, więc skomplikowanych wiązań i pasów używało się do ciasnego owijania piersi w celu ich spłaszczenia. No cóż... każda epoka rządzi się swoimi prawami.

 

Jak to onegdaj bywało

 
Od początku naszej ery do mniej więcej XVI wieku w zakresie damskiej bielizny niewiele się wydarzyło. Wtedy pojawił się gorset. Królował on niepodzielnie przez niemal cztery stulecia! Gorset to najlepszy dowód na to, że kobiety są gotowe znosić największe katusze, by dobrze wyglądać. Bo też noszenie tego skomplikowanego osprzętu naprawdę było bliskie torturom. Jego głównym zadaniem było ściskanie talii. W XVIII i XIX wieku największe niewolnice mody ściskały się tak, by ich pas można było objąć dłońmi! Żadna kobieta nie była w stanie założyć sobie sama gorsetu, potrzebna była do tego krzepka garderobiana, która przez kilkanaście minut ściskała swoją panią, by ta mogła w końcu pokazać się światu. Gorsety niemiłosiernie uciskały żebra, co było nieraz przyczyną omdleń
oraz zasłabnięć.
Ciekawa jest też historia damskich majtek. Zaprojektowano je dopiero w XVI wieku, a jako pierwsze nosiły je... weneckie kurtyzany. Wcześniej jedynym, co wypadało nosić paniom pod suknią był pas cnoty. Natomiast pierwszy stanik uszyto w 1866 roku. Kobiety z chęcią porzuciły ciasne gorsety i przebrały się w wygodne, miękkie biustonosze.


Nowa bluzka czy stanik?

 

To, że pierwsze majtki nosiły prostytutki tylko potwierdza fakt, że bielizna jest i zawsze była czymś więcej, niż praktycznym ubiorem. Już wtedy miała za zadanie podniecać klientów ekskluzywnych kurtyzan. A jak ta sprawa wygląda dzisiaj? Gdyby majtki, biustonosze, halki i pończochy miały spełniać tylko funkcję praktyczną, nie używano by do ich uszycia coraz delikatniejszych materiałów, nie tworzono by coraz to wymyślniejszych modeli majteczek, na widok których serce zaczyna mocniej bić, a rynek bieliźniarski nie byłby jednym z najlepiej rozwijających się. Niejedna kobieta woli wydać połowę pensji na nowy, piękny komplecik majtek i stanika niż na modną bluzkę. Dlaczego? To proste. Bo mając na sobie seksowną bieliznę czuje się bardziej kobieca, pociągająca i pewna siebie, nawet jeśli „na wierzchu” wygląda zupełnie przeciętnie.


W czym rzecz?


Dlaczego damska bielizna erotyczna jest aż tak erotyczna i działa silnie podniecająco? – Kiedy patrzę na dziewczynę w ładnym staniku i majteczkach, to myślę tylko o tym, jak przyjemnie będzie ją z nich rozbierać. To mnie kręci najbardziej – mówi Jacek, pracownik sklepu z elektroniką. – Lubię, jak góra i dół są w tym samym kolorze, najchętniej czarne, ale inne też są fajne. No i najlepsze są koronki! Przez nie widać trochę nagiej skóry i to jest naprawdę sexy!

Tak mogłaby się na temat bielizny wypowiedzieć większość mężczyzn. I w tym właśnie tkwi czar tego, co kobiety noszą pod ubraniem – że wcześniej, czy później będzie można to zdjąć...Komentarza nie wymaga oczywiście fakt, że dużo przyjemniej zdejmuje się ładne majteczki niż brzydkie oraz to, że seksowny komplecik może zdziałać cuda z nawet przeciętnym damskim ciałem (chociaż jako mężczyzna będę jak lew bronił stanowiska, że nie ma przeciętnych damskich ciał – są tylko piękne!).


Sposób na oziębłych


– Uwielbiam założyć przed randką jakąś seksowną bieliznę, a potem patrzeć, jak podnieca się mój facet, kiedy zaczynam się rozbierać zwierza się Aneta, 26-letnia barmanka. – No i kiedy już akcja rozwinie się na dobre, obydwoje lubimy, kiedy coś niecoś ciągle mam na sobie: pończoszki lub staniczek.
Wielu parom już nie wystarcza zwyczajna bielizna. Wybierają się po seksowne fatałaszki do seks-shopu. W czym seks-shopowa bielizna jest lepsza od normalnej?
– Może nie tyle lepsza, co inna – odpowiada 32-letnia Grażyna, instruktorka fitness. – Staniczek z dziurkami na sutki, majtki z rozcięciem w kroku albo siateczkowy gorsecik... Takie rzeczy potrafią podgrzać temperaturę nawet w wychłodzonych małżeńskich łóżkach.
Cóż... Skoro kobieta tak twierdzi, to nam, facetom, pozostaje tylko grzecznie przytaknąć i wybrać się
z ukochaną na zakupy. I nie żałować pieniędzy...
 




GDZIE KUPIĆ?

Fantastyczny wybór zmysłowej bielizny w atrakcyjnych cenach i wysyłką w przeciągu 24 godzin znajdziecie w sklepie internetowym esensa.pl.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel